Kanapkowy END

Przed 6 rano moje całe ciało wydaje się być zdecydowanie cięższe, domaga się grawitacyjnego przyciągania w pozycji horyzontalnej, dotyku twardego, stanowczego materaca i bliskości miękkiej poduszeczki pod głową. A jakby tego było mało, mój brzuch coraz częściej zaczyna ostatnio żebrać o poranną dawkę drzemki i ewidentnie przestało mu już pasować parogodzinne stanie nad kuchennym blatem podczas dziergania kanapek.

(więcej…)

Czytaj więcej