Macierzyństwo w kolorze blue

Nie znam bloga, na którym matka pokazałaby Światu swoje dziecko płaczące nad obiadem, umazane błotem na jesiennym spacerze czy rozwrzeszczane leżące na środku sklepu. Być może zdjęć tych nie ma bo matka z twarzą zakrytą dłońmi właśnie walczy ze sobą żeby nie wybuchnąć i nie zalać się łzami. A być może nikt nie chcę pokazywać innym swojej bezsilności.

(więcej…)

Czytaj więcej