Kult przegrzania – 5 wskazówek jak ubrać mądrze swoje dziecko

Pierwszy raz ktoś przyczepił się do ubioru (a raczej rozbioru) mojego dziecka kiedy mała miała 4 miesiące.

Upał, ponad 30st, powietrze stoi jak warszawiak w korku. Apolonia rozwalona w swojej gondoli niczym królowa angielska, na jej głowie bawełniana opaska, a na ciałku cienkie body. Sama bym się tak ubrała ale mój cielisty flak po-ciążowy (dobra okey, zawsze miałam taki flak…). Resztę mała ma golusieńka, brak sandałów i białych skarpet, nie ma kożucha i koca zarzuconego na wózek, przed słońcem całkowicie chroni ją cienką tetrą. (więcej…)

Czytaj więcej