Krótka historia o niezdecydowaniu

Na początku roku wkręciłam sobie chęć na nowe buty. Nie jakiekolwiek ale bardzo konkretne – New Balance​. Łaziły za mną dzień i noc ale, że mój portfel nie ogarnął sztuki rozmnażania pieniędzy to musiałam ochłonąć.

Miesiąc temu wpada do mnie kuzynka i co ma na nogach? Nowiuśkie NB. Zachwala jakie to wygodne, a jakie cieplutkie, że tak tanio kupiła, figlarnie podnosi pietę i prezentuje swój nabytek w pełnej okazałości. A ja czuje jak narasta we mnie pierwotne uczucie „CHCĘ TO! CHCĘ TO!”.

Pałaszuje Internet, już znam na pamięć wszystkie modele i kolory. Za dużo tego. Odkładam laptopa. Wracam. Odkładam. Wracam. ODKŁADAM!!

Przez kolejnych kilka dni smęcę mężowi o butach, a on jakby nie wzruszony, „To sobie kup” stwierdza bezpłciowo. Nie rozumie, że podejmuje właśnie ważną życiową decyzję? Ignorant!

Miotają mną demony niepewności. Po godzinach spędzonych nad komputerem, sondach przeprowadzonych na znajomych, obliczeniu zysków i strat, analizowaniu kolorystyki swojej garderoby, odcieniu oczu, gaci i skarpetek, klikam. Kupuję. Ale czy dobry kolor wybrałam? Czy rozmiar będzie okey? Już trudno. Już za późno. Buty do mnie lecą.

Wracam na podłogę do poziomu dziecka i układam wierze z klocków. Bach! Apolonia mi wszystko rozsypała. Gram na małym pianinku melodię, która koło wlaźniętego na płotek kotka nawet nie stała. Apolonia trzaska pięścią w klawisze i przesuwa instrument jak najdalej ode mnie. Mała zaczyna smęcić i nerwowo pocierać nos. Próbuje zachęcić ją do życia zabawą z pacynkowym dinozaurem. Nic z tego. Może jest głodna? Odgrzewam owsiankę. Wali rękami w miseczkę. To może pić? Rzuca kubek na podłogę. Pielucha? Wącham, czyścioch. Spać? Nieeee, tylko nie spać. Biorę na ręce i dygamy niezawodnie, to przecież zawsze pomaga. Ale nie, tym razem nawet to się nie podoba człowiekowi.

  • Apolonia, po kim ty taka jesteś niezdecydowana, co?! – burkam na małą.
  • Mamusiu, naprawdę pytasz? – prezentuje odpowiedź spojrzeniem.
Matka w KIDSach
Matka w KIDSach

IMG_2702

 

IMG_2697

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *