Zdzisiek, Krzysiek, Stefek… – jakie imię dla dziedzica rodu?

Mam takiego znajomego, który ma bardzo mocne poglądy na równie mocne tematy. Według mnie bredzi czasem jak potłuczony :p aaale… ostatnio powiedział coś fajnego odnośnie nadawania dzieciom imion.

Nie wiem dlaczego ludziom się wydaje, że kiedy mówię im jak na imię będzie miało moje dziecko to tak naprawdę obchodzi mnie co o tym myślą” – KZ

Dużo w tym racji. Bo co Cię człowieku obchodzi jak nazwane zostanie nietwoje dziecko? To nie ty będziesz chodził z nim do klasy, nie zostaniecie ziomkami z trzepaka, nie będziesz wypełniał żadnych jego dokumentów w urzędzie i nie ty będziesz do niego krzyczał z okna „Brajaneczku, chodź na kolację!”.

Uwierz mi, że jeśli ktoś chce nazwać swoje dziecko w naprawdę idiotyczny (według Ciebie) sposób to twoje kręcenie nosem nic w tej kwestii nie zmieni.. Ba! Jeszcze podjudzasz rodzica tego nieszczęśnika, co by obstawiał przy swoim twardo i wszystkim pokazał, że to jego decyzja jest najsłuszniejsza ze słusznych.

Faktycznie, osobiście zupełnie nie rozumiem dlaczego tak duża część dzisiejszych rodziców umiłowała sobie system zamerykanizowania imion w Polsce, wciskania wszędzie iksów i pozbywania się naszych pięknych liter. Co zabawne, najczęściej rodzice Ci w obcym języku potrafią jedynie zamówić drinka na wakacjach All Inclusive. Taka przypadłość.

Jak dla mnie to wszystkie Staśki, Zdzisławy, Franki, Helenki, Zosie są najcudowniejsze na Świecie. Klasyka gatunku. Kiedy ktoś pyta jak ma na imię moja córka i słysząc ‚Apolonia’ odpowiada mi, że zupełnie jak jego prababcia/babcia to micha mi się cieszy, taki powrót do tego co dobre.

To jakie wybrać imię?

Imiona moich dzieci musiały dać się podzielić na formę TWARDĄ i MIĘKKĄ, miały być elastyczne i dostosowujące się do sytuacji. O proszę:

  • Apoloniu, proszę założyć kalosze.
  • Polciu, podasz mi tamtą książkę?

Na pewno rozumiecie co mam na myśli 😉 Bo Polka rozumie doskonale. Zobaczymy jak poradzi sobie z tym Gustaw vel Gucio.

Poza tym nie chciałam, żeby Apolonia była kiedyś jedna z 3 Apolonii w klasie, a Gustawa imię ginęło gdzieś pośród stosu imiennych klonów na CV. Niech się wyróżniają, ale w sposób dyskretny i nienachalny.

 

Kiedy wybrać imię?

Niektórzy twierdzą, że imię dla dziecka należy wybrać dopiero po porodzie, kiedy pozna się tego człowieka na żywo, kiedy się go zobaczy. Ja się z tą teorią zupełnie nie zgadzam. Z Gustawem znamy się już od dobrych kilkunastu tygodniu i prosto z brzucha poznaje jego temperament. A nasze pierwsze spotkanie? On będzie małym napuchniętym brudaskiem, a mi z wysiłku tony rozmazanego tuszu wpływać będą do oczu. Wtedy będziemy się już tylko witać, w sobie znany z brzucha sposób, imionami już poznanymi.

  • Witaj, Gustawie
  • Witaj, Matko

😉

 

A poniżej top10 damsko-męski 2016 w Polsce, według Ministerstwa Cyfryzacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *